Andrea Bocelli przepięknie wybrzmiał na PGE Narodowym

19 sierpnia 2022

Ponad trzy lata czekania na występ Andrei Bocellego na PGE Narodowym przyniosło muzyczne spełnienie. Pierwszy koncert klasyczny na najważniejszej w Polsce arenie sportowej urzekł publiczność, która oczarowana została doskonałym brzmieniem. Ponad 30 tysięcy widzów podziwiało nie tylko głównego bohatera wieczoru, ale także jego syna Matteo, którego przyjazd do ostatnich chwil trzymany był w tajemnicy. Koncert zorganizowała agencja Prestige MJM.


Koncert Andrei Bocellego ogłoszony 4 czerwca 2019 roku był prawdopodobnie najdłużej oczekiwanym muzycznym wydarzeniem przez polską publiczność, która od wielu lat zakochana jest w głosie i postawie włoskiego tenora. Nic więc dziwnego, że widownia w komplecie stawiła się na PGE Narodowym. Andrea należy do absolutnych fenomenów, któremu udaje się zapełnić praktycznie wszystkie areny koncertowe na świecie. Uważany jest za śpiewaka wszech czasów, przewyższającego sławą nawet słynnych Trzech Tenorów. Jego fanami są ludzie w każdym wieku i słuchający na co dzień wszystkich gatunków muzycznych.


Klasyka w postaci operowych arii znalazła się w pierwszej części warszawskiego koncertu. Publiczność wysłuchała tu m.in. pieśni z „Trubadura”, Tosci”, „Andrei Cheniera” czy „Traviaty”. Andrei Bocellemu towarzyszyli sopranistka Francesca Maionchi i baryton Gianfranco Montresor. Artyści śpiewali już z włoskim tenorem na jego największych koncertach. Pięknie współbrzmiące ze sobą duety zachwyciły widzów, którzy ochoczo oklaskiwali wykonawców.


W drugiej części koncertu widownia doczekała się największych przebojów i klasyków w wykonaniu głównego bohatera wieczoru. Andrea zaśpiewał kilka pieśni neapolitańskich, czym nieco rozruszał publiczność. Następnie wybrzmiały „Mamma” i dramatyczny „En Aranjuez con tu amor”. W tym drugim utworze artyście towarzyszyła uzdolniona ukraińska skrzypaczka Anastasiya Petryshak, która zagrała także sama z orkiestrą cudowną kompozycję Ennio Morricone z filmu „Cinema Paradiso”. Na koncercie nie zabrakło także stałego punktu programu, czyli „Granady”. Prawdziwą jednak niespodzianką utrzymywaną do samego końca w tajemnicy, był przyjazd Matteo Bocellego. Zapowiedź jego występu, a następnie wejście z ojcem na scenę spotkało się z olbrzymim aplauzem i to nie tylko damskiej części publiczności. Wykonanie wspólnego hitu „Fall On Me” wywołało dreszcze pań i lawinę braw! Niespełna 25-letni przystojny Włoch, który debiutuje w roli solowego artysty, zaprezentował także swój ostatni singiel pt. „Tempo” i wystąpił na koniec wieczoru w duecie z ojcem w popisowym wykonaniu hitu Eda Sheerana „Perfect Symphony”. Podczas drugiej części koncertu Andrea Bocelli zaśpiewał także jeden ze swych najsłynniejszych utworów pt. „Canto della terra”, w którym towarzyszyła śpiewakowi Nicole Simpson. Zabrzmiały też dwa największe klasyki z repertuaru tenora: „Nessun Dorma” z opery „Turandot” oraz „Con te partiro”, wyśpiewane wspólnie z Francescą Maionchi.


Na scenie PGE Narodowego, oprócz Andrei Bocellego i jego gości na scenie zatańczyli Maria Pawelec i Federico Zeno Bassanese, a wystąpił zespół symfoniczny Orkiestry Akademii Beethovenowskiej w liczbie 70 instrumentalistów. W partiach wokalnych publiczność usłyszała również 60-osobowy Akademicki Chór Uniwersytetu Morskiego w Gdyni. Muzykami dyrygował Marcello Rota, często towarzyszący Bocellemu w jego trasach koncertowych. Aby ta armia osób pięknie razem wybrzmiała, ich wspólne próby odbywały się w przeddzień występu. Jeszcze dłużej trwało ustawianie systemu dźwiękowego przez fachowców najwyższej klasy. Wszystko po to, aby koncert wybrzmiał jak nigdy i zadowolił nawet najbardziej wybrednych fanów.


To był piękny i wielki koncert. Wielki dlatego, ponieważ na PGE Narodowym bawiło się dzisiaj ponad 30 tysięcy osób. Takiej liczby – jeśli chodzi o klasyczne koncerty biletowane – nigdy wcześniej w Polsce jeszcze nie było. A piękny dlatego, ponieważ to, co stworzył Andrea Bocelli wraz ze swoją ekipą , to był majstersztyk. Atmosfera budowała się przez cały czasu trwania koncertu, a wspólna podróż z artystami aż do śpiewu Bocellego z synem Matteo, była fascynująca! Myślę, że każdy zapamiętał ten koncert i będzie do niego długo wracał – skomentował show zaraz po jego zakończeniu Janusz Stefański z agencji Prestige MJM.

 

Andrea Bocelli zaśpiewa dla polskiej publiczności także za rok. Jego koncert odbędzie się na Stadionie Śląskim w Chorzowie 26 sierpnia 2023. Bilety dostępne są biletserwis.pl.

 

Galeria